Jej tytuł nawiązuje do pojęcia „uśpionych kapitałów”, które Walter Benjamin przypisywał zbieractwu jako praktyce niosącej w sobie potencjał odnowy — przewrotu wymierzonego w to, co typowe, klasyfikowalne i podporządkowane autorytetom. W tym ujęciu kolekcjonowanie staje się gestem wywrotowym, wymykającym się linearnym narracjom historii sztuki.
Kolekcja Andrzeja Skrzyńskiego wymyka się wszelkim porządkom. Nie da się jej uporządkować według mediów ani generacji: obrazy, fotografie, rzeźby, obiekty i filmy tworzą wspólne pole napięć, w którym prace młodych twórców sąsiadują z dziełami klasyków. To zbiór budowany z subiektywnych wyborów — często impulsywnych, wynikających z fascynacji, spotkań, rozmów i wieloletniej obecności kolekcjonera w środowisku artystycznym. Powtarzające się nazwiska świadczą nie tylko o konsekwencji, lecz także o emocjonalnym przywiązaniu, o potrzebie obcowania ze sztuką na co dzień.
Ta kolekcja jest żywym środowiskiem, a nie archiwum. W domu Skrzyńskiego obrazy zajmują niemal każdy kąt — stoją pod ścianami, kryją się pod łóżkiem, w szafach i za szafami. Sztuka nie jest tu przechowywana, lecz współzamieszkiwana. To sposób na oswajanie świata, negocjowanie własnej obecności i budowanie relacji z rzeczywistością poprzez obrazy.
Zbiory Skrzyńskiego znacząco poszerzają obraz polskiej sztuki współczesnej znany z instytucjonalnych narracji. Znajdują się tu prace radykalnych twórców i twórczyń, których działania przez lata nie mieściły się w muzealnych standardach — od klasyków modernizmu i neoawangardy, przez ikoniczne artystki feministyczne, po outsiderów funkcjonujących poza głównym obiegiem. Obok nich pojawiają się wczesne prace młodych artystów, pozyskiwane zanim ich nazwiska zaczęły pojawiać się w katalogach i rankingach.
„Uśpiony kapitał” tej kolekcji nie ma nic wspólnego z rynkową wartością. To kapitał symboliczny — gromadzony poprzez uwagę, ryzyko, intuicję i długotrwałe zaangażowanie. Aktywuje się dopiero w momencie prezentacji, w spotkaniu z widzem, w nowych interpretacjach i kontekstach.
Wystawa w Fundacji Profile inauguruje cykl poświęcony sztuce kolekcjonowania. Otwiera przestrzeń do rozmowy o kulturotwórczej roli prywatnych zbiorów oraz o zmieniających się granicach między tym, co prywatne, a tym, co publiczne. Pokazuje, że kolekcja może być nie tylko zbiorem dzieł, lecz także narzędziem myślenia — sposobem opowiadania o sztuce, historii i własnym miejscu w świecie.
Radio z QLTURĄ jest patronem medialnym wystawy.