Była jedną z najbardziej obiecujących polskich piosenkarek lat 60-tych ubiegłego stulecia.Jej kariera trwała niespełna dekadę. Pojawiła się na chwilę, jak motyl.. Zostały niezwykłe, choć jakby zapomniane piosenki: „Czarna Mańka”, „Znad białych wydm” i dziesiątki innych, w znakomitej interpretacji Fryderyki Elkany. To o Jej twórczości ta opowieść Ireneusza Ślusarczyka.